o, co robię, można ująć w paru zdaniach:

Po pierwsze:
nie lubię podglądać, rejestrować zastanych sytuacji. Wolę tworzyć własną rzeczywistość. Zestawiam przedmioty w taki sposób, by zmienić ich znaczenie, zatrzeć przypisaną funkcję. Buduję scenograficzną przestrzeń, wtłaczam w nią ludzi. Zmieniam ich wygląd, sugeruję, jak się mają zachowywać. Dopiero wtedy fotografuję.

Po drugie:
światło i kolor stają się często samodzielną treścią i formą prac. Czasami, w ten malarski, wysmakowany koloryt wpisuję emocje, które dynamizują zdjęcie, wprowadzają ekpresję.

Po trzecie:
ciekawi mnie to, czego jeszcze nie znam lub nie doświadczyłam w zakresie warsztatu; popycha mnie to do nowych rozwiązań i poszukiwań